W związku z… diabetykiem
Gratulacje! Spotykasz się z kimś niesamowitym, zabawnym i pięknym. Kiedy już postanowisz związać się z drugą osobą, cukrzyca staje się częścią waszego wspólnego życia. Nie da się powiedzieć: odłożymy ją na półkę w piątek wieczorem, a odbierzemy w poniedziałek rano. Będzie przewijać się co chwilę, np. przy porannym sprawdzaniu cukru, podczas planowania, co na obiad, gdy będziesz podawać sobie insulinę do romantycznej kolacji, czy kiedy oboje zbudzicie się z powodu Twojego niedocukrzenia.
Nie unikaj tematu. Z obserwacji i publikacji naukowych wynika, że partnerzy osób przewlekle chorych chcą być blisko, pomagać i chronić. Im więcej przydatnych informacji dostarczysz na początku, tym łatwiej będzie Twojej sympatii zrozumieć, czym jest cukrzyca. Możesz od razu wykorzystać okazję i ostrzec, że np. Twój nastrój i zachowanie mogą być ściśle związane z poziomem cukru we krwi. Pamiętaj by nie skupiać się przesadnie na liście najczarniejszych scenariuszy, ale na tym, by wybranek był w stanie pomóc Ci w przypadku hipo- lub hiperglikemii. Jeśli pojawią się pytania, odpowiadaj rzeczowo i spokojnie. Jeśli czegoś nie wiesz, zapytaj przy najbliższej okazji swojego diabetologa. Nie próbuj udawać, że jesteś zdrowy po to, by ułatwić życie drugiej osobie. Jeśli z tego powodu zaniechasz zarządzania cukrzycą, może się to dla Ciebie źle skończyć, a Twoja sympatia może czuć się oszukiwana. Jeśli natomiast to ona prosi Cię, abyś ukrywał się z chorobą, brzydzi się Twojego ciała ze śladami po zastrzykach, nie wykazuje żadnego zainteresowania Twoim zdrowiem, zastanów się, czy to jest ktoś, z kim warto wiązać plany na przyszłość.