Co włożyć do walizki?
Wbrew temu, co się może wielu z nas wydawać, nieraz już przekonałam się, że pakowanie na wakacje wcale nie jest proste, a pośpiech potrafi się nieźle zemścić. Dlatego – po pierwsze – radzę sprawdzić prognozę pogody, przygotować się na różne warianty. Dobrym zwyczajem, jest przygotowanie kilku zestawów ubrań, dodatkowy pasek, zestaw igieł, nici.. Dzięki temu na w naszym bagażu nie będzie zbędnych rzeczy. Jeśli nie chcemy prać bielizny, musimy zabrać wystarczającą ilość i przynajmniej jeden dodatkowy komplet oraz kilka par skarpetek.
Pamiętaj, że diabetycy powinni dbać o higienę i zdrowie stóp. Dlatego bez względu na to, jak długą podróż planujesz, warto zabrać klapki pod prysznic, pantofle, naprawdę wygodne buty, ale też buty na zmianę, bo nawet w tych najwygodniejszych w ekstremalnych warunkach można zafundować sobie odciski lub otarcia.
Jeśli chodzi o pakowanie sprzętu cukrzycowego, moja złota rada brzmi: najlepiej mieć go w bagażu podręcznym. Gdy nadana na lotnisku walizka zaginie, przynajmniej nie będziesz trzeba martwić się o własne życie, bo w walizce razem z kostiumem kąpielowym była insulina. Zapamiętaj, w podróży sprzęt cukrzycowy lepiej mieć zawsze ze sobą.
Najlepsza rada, jaką mogę ci dać, gdy czeka cię pakowanie akcesoriów cukrzycowych to: zrób listę zabieranych rzeczy i kilka razy przemyśl, czy aby na pewno jest kompletna. Pierwszą pozycją powinna być oczywiście insulina. Jeśli już wiesz, ile fiolek będziesz potrzebować na cały wyjazd, dodaj kilka zapasowych, gdyby okazało się, że któraś pękła lub z jakiegoś powodu nie można jej użyć. Insulinę trzeba zabezpieczyć nie tylko przed uderzeniami, ale też przed zbyt wysoką temperaturą i bezpośrednim działaniem promieni słonecznych. Może być przechowywana aż do utraty swojej daty ważności w temperaturze od 2 do około 8°C. Jednak trzymana w walizce, w temperaturze około 25 stopni, większość insulin będzie działać około 4 tygodni, ale zacznie tracić swoje właściwości, gdy temperatura otoczenia wyniesie 30 stopni lub więcej1. Weź to pod uwagę, planując zapasy, a także sposób transportu. W sieci można kupić specjalne torebki termiczne, które mogą utrzymać leki w niskiej temperaturze przez kilka godzin. Jeśli planujesz długą wyprawę i będziesz się często przemieszczać w upale, możesz kupić malutką przenośną lodówkę wielkości pudełka śniadaniowego. Pomieści 8 penów i będzie działać przez około 8 godzin. Można ją ładować za pomocą USB.
Nie zapomnij o zabraniu penów insulinowych i choć 2 strzykawek tzw. insulinówek. Myślisz, że peny nie są ci potrzebne, bo używasz pompy? Uwierz, mogą się bardzo przydać, gdy pompa insulinowa się zepsuje lub wyczerpią się baterie. Wrzuć też do bagażu spory zapas igieł
do wstrzykiwaczy. Ilość potrzebnych igieł dobierz do sposobu terapii: powinieneś wymieniać igłę z każdym podawaniem bolusa, więc jeśli na co dzień używasz penów, będziesz potrzebować dużo więcej igieł niż w przypadku terapii pompą insulinową. Ja zawsze biorę dodatkową garść igieł ze sobą. Poza podawaniem insuliny można je awaryjnie wykorzystać do np. wyciągania drzazgi z palca. Sprawdziłam to też na sobie.
Pewnie teraz się uśmiechniesz, ale przypominam o glukometrze, nawet jeśli używasz na co dzień systemu ciągłego monitorowania glukozy. Wiele osób sugeruje nawet, by zabrać ze sobą więcej niż jeden. W moim przypadku nigdy się nie przydał, ale jeśli będziesz czuć się bezpiecznie, spakuj ten dodatkowy. Tak samo jak w przypadku insuliny, realnie oszacuj, ile pasków testowych możesz potrzebować w nowych warunkach. Mój protip do pakowania: aby zaoszczędzić miejsce, przełóż paski z dwóch opakowań do jednego. Uwierz, zmieszczą się.